Berlin i Paryż przeforsowały ścisłą współpracę gospodarczą tylko w krajach wspólnej waluty. Pierwszy szczyt w gronie 17 państw może się odbyć już nawet za miesiąc. Premier Donald Tusk nie boi się jednak marginalizacji Polski. Europa dwóch prędkości staje się faktem, a Polska ryzykuje wypadnięciem z głównego nurtu. Więcej: rp.pl