Polscy politycy liczą na rozwiązanie sytuacji na Krymie drogą dyplomatyczną. Tymczasem na półwyspie trwają ruchy rosyjskich wojsk poruszających się nieoznakowanymi pojazdami.
– Poseł PO Andrzej Halicki uważa, że nie można dać się wciągnąć w prowadzoną przez Rosję grę w sprawie Krymu. Jest wojna psychologiczna, tu przypomina się casus Naddniestrza, bo to takie wmawianie nam, że Ukraina jest niepewna, ten problem krymski nie może przesłonić sensu współpracy z obecnym rządem w Kijowie – podkreślił Andrzej Halicki.
Więcej: dziennik.pl