Mamy raport ministerstwa finansów z końca września, gdzie rzeczywiście pojawił się bardzo wyraźny dystans wobec planów wprowadzenia euro w Polsce, a także odmowa wyznaczenia jakiegokolwiek kalendarza. Między wrześniem a dniem dzisiejszym zaszła jednak zasadnicza zmiana. Zgodzę się, że na razie wciąż mamy wrażenie kakofonii docierającej od strony rządu, ale myślę, że świadomość powagi sytuacji dotarła do decydentów i wraz z upływem czasu będzie to już coraz bardziej brzmiało jak zgrana orkiestra.
Więcej: krytyka polityczna