W ocenie Lewandowskiego niechęć Polaków do euro to normalny odruch zważywszy na złe informacje płynące ze strefy euro. Jak wyjaśnił, pesymiści takiego rozwiązania widzą sponsorów i grzeszników. – Grzesznicy to południe Europy, a sponsorzy to ci, którzy muszą się dokładać z uwagi na niegospodarność tych kilku państw. Nie zawiniła tu jednak wspólna waluta – przekonywał.
Więcej: wprost.pl