Jestem tu dlatego, by w jakichś sposób uhonorować rocznicę zawarcia Unii Lubelskiej – powiedział dziennikarzom Ilves, prezydent Republiki Estonii i podkreślił, że akt zawarty w 1569 był w pewnym sensie początkiem współpracy ponadnarodowej w Europie, takiej, z której każdy z zaangażowanych w nią krajów czerpał korzyści. – Jak wiemy ostatecznie unia, pod naciskiem z zewnątrz, rozpadła się. Powinna to być dla nas wszystkich lekcja. Więcej: gazeta.pl