Podsumowanie tygodnia w Parlamencie Europejskim ![]()
W tym tygodniu odbyła się debata kończąca prace specjalnej Komisji śledczej powołanej w zeszłym roku do zbadania afery Pegasusowej.
Przyjęliśmy również rezolucję z rekomendacjami zarówno dla poszczególnych krajów członkowskich jak i dla całej UE oraz instytucji europejskich. Podkreśla się w niej, że programowania szpiegujące są ważnym narzędziem, ale do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością, a nie demokratyczną opozycją. Zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE samo odniesienie do bezpieczeństwa narodowego nie może być interpretowane jako nieograniczone wyłączenie ze stosowania prawa UE.
Chcemy minimalnych standardów europejskich, dotyczących użytkowania dozwolonego tylko w wyjątkowych i szczególnych przypadkach z zamkniętą listą poważnych przestępstw; skutecznego nadzoru ex-post i ex-ante przez niezależny sąd lub inny niezależny organ mający dostęp do wszystkich istotnych informacji oraz ściśle określony przez sąd czas trwania operacji. Oprócz tego wzywamy do powstania europejskiego Citizen Lab.
Chcemy lepszego wdrażania istniejących europejskich instrumentów prawnych oraz stanowczych kroków podejmowanych przez Komisję Europejską, kiedy są one naruszane. W UE nie ma zgody na bezprawne łamanie demokratycznych standardów, jak to miało miejsce w Polsce na zlecenie rządów PiSu, bo największym udokumentowanym skandalem jest fakt zhakowania telefonu komórkowego szefa komitetu wyborczego w Polsce, Senatora Krzysztofa Brejzy, w czasie kampanii wyborczej do parlamentu polskiego w 2019 roku i europejskiego. To się nie może powtórzyć i to głośno mówiłem w moim wystąpieniu.
W tym tygodniu Lex Tusk był po raz kolejny dyskutowany podczas sesji plenarnej, a także na specjalnie zwołanym posiedzeniu komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (LIBE). Pokazuje to jak bardzo cała Europa jest zaniepokojona sytuacją w Polsce i stalinowskimi metodami walki z opozycją, które wprowadza rząd PiS. W zeszłym tygodniu Komisja Europejska zdecydowała się na rozpoczęcie formalnej procedury o naruszenie prawa UE przez Polskę właśnie w kontekście Lex Tusk. Tak szybka reakcja Komisji Europejskiej jest bezprecedensowa i pokazuje wagę sytuacji. W specjalnym posiedzeniu LIBE wziął udział Komisarz ds. Sprawiedliwości Didier Reynders oraz eksperci: Aleksandra Wrzesinska-Nowacka, Eliza Rutynowska i Wojciech Hermeliński.
Skuteczna walka z łamaniem sankcji nałożonych na Rosję
W tym tygodniu odbyliśmy debatę dotyczącą rozszerzenia kompetencji Europejskiej Prokuratury o ściganie przypadków łamania sankcji unijnych.
Parlament pracuje obecnie nad projektem dyrektywy dotyczącej wpisania naruszenia sankcji do obszarów przestępczości określonych w Traktatach (Art. 83 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej) – co umożliwi harmonizację przestępstw i kar za ich naruszanie.
Do tej pory wprowadziliśmy 10 pakietów sankcji w odpowiedzi na rosyjski atak na Ukrainę. Potrzebujemy teraz skutecznego ich egzekwowania.
Rozszerzenie mandatu Europejskiej Prokuratury właśnie o ściganie przypadków naruszania sankcji nałożonych przez Unię polepszyłoby koordynację pomiędzy krajami członkowskimi i możliwość skutecznej walki z ich obchodzeniem. Oligarchowie rosyjscy używają wszelkich sposobów, w tym skomplikowanych struktur prawnych i finansowych. Tylko przy silnej kooperacji możemy z nimi wygrać. Dlatego uważam, że wielkim błędem jest, że Polska jest poza Europejską Prokuraturą, bo powinno nam wszystkim zależeć na jak najskuteczniejszym ściganiu przestępstw. Pokazuje to tylko jak wiele politycy PiS mają na sumieniu. Bo organ ten odgrywa dzisiaj kluczową rolę – chodzi o to aby każde euro z budżetu Unii było wydane z korzyścią dla unijnych obywateli i gospodarek, a nie dla kolesiów z partii rządzącej. W moim wystąpieniu podkreśliłem, że rząd Pani Premier Kopacz w 2015 roku podjął decyzję o tym, aby Polska formalnie przystąpiła do Prokuratury Europejskiej, ale dzisiejszy rząd oczywiście nie realizuje tej współpracy. Zostanie to naprawione po wygraniu wyborów przez opozycję.
Euroatlantycka przyszłość Ukrainy i odbudowa kraju po wojnie
Przed zbliżającym się szczytem NATO w Wilnie Parlament Europejski i inne instytucje UE uczestniczą w rozmowach o tym jak może wyglądać odpowiedź Sojuszu na ambicje Ukrainy do przystąpienia do NATO. EPL jako pierwsza grupa polityczna przyjęła oficjalną deklarację – dokument polityczny, w którym opowiadamy się za przystąpieniem Ukrainy do NATO i nalegamy aby szczyt w Wilnie zaprosił Ukrainę do członkostwa w Sojuszu. Zdajemy sobie sprawę z tego, że to może być długi proces, ale wiele rzeczy na linii Ukraina – NATO już się wydarzyło i teraz nic nie powinno stać na przeszkodzie aby politycznie ruszyć do przodu.
We wtorek debatowaliśmy na ten temat i wielokrotnie padało zapewnienie, że członkostwo Ukrainy w NATO nie oznacza bezpośredniego zaangażowania NATO w agresywną wojnę Rosji przeciwko Ukrainie, ale może przyspieszyć wycofanie się Rosji z Ukrainy.
Gdy zaś chodzi o odbudowę kraju po rosyjskich zniszczeniach, Europosłowie przypomnieli Komisji Europejskiej, że konieczne jest uruchomienie na ten cel pieniędzy rosyjskich oligarchów zgromadzonych w bankach państw UE. Ci, którzy przez lata okradali i nadal okradają swój naród wspierając reżim Putina nie mogą kupować sobie wolności i luksusów za skradzione pieniądze podczas gdy Ukraińcy potrzebują ogromnych nakładów finansowych teraz i po wojnie na odbudowę infrastruktury podstawowej, np. szkół dla dzieci i dróg.
Cieszę się również, że w treści rezolucji na ten temat, nad którą głosowaliśmy w czwartek znalazł się zapis o traktowaniu Łukaszenki i białoruskiego reżimu jako współodpowiedzialnego za zagrożenia w Europie. W praktyce oznacza to mocne sankcje i dyplomatyczną izolację reżimu Łukaszenki. Tej polityki musimy się trzymać i tego będziemy w PE pilnować.