Andrzej Halicki(PO) i Czesław Bielecki (współpracuje z PIS) reprezentowali odmienne poglądy na temat sposobu prowadzenia polityki zagranicznej w stosunku do Rosjan, zwłaszcza w kontekście katastrofy smoleńskiej i sporu wokół definicji prawnej i moralnej – zbrodni popełnionej przez Rosjan na polskich oficerach w Katyniu w czasie II wojny światowej. Ostatecznie jednak zgodnie uznali, że zbrodnia katyńska była ludobójstwem w znaczeniu rozmiarów i konsekwencji tej straszliwej zbrodni – dla narodu polskiego. Polska w tej sprawie powinna wobec Rosji mówić jednym głosem – przyznali obaj panowie.
Co Rosja zrobi wobec naszego stanowiska, to odrębna sprawa – mówił w TVN24 w Rozmowie Rymanowskiego Andrzej Halicki, Przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP. Jedno jest pewne – abyśmy byli skuteczni w dochodzeniu naszych praw, musimy rozmawiać z Rosjanami w sposób stanowczy i jednolity a takie rozmowy próbuje blokować PIS. To szkodzi interesom Polski, kontynuował Halicki.
W kwestii wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej – Czesław Bielecki ironizował w sposób charakterystyczny dla PIS, że “polski samolot wystartował jako rządowy a spadł jako prezydencki.” Tego typu metafora świadczy o ścisłej identyfikacji interlokutora z kierunkiem działań Prezesa Kaczyńskiego, próbującego nie od dziś dzielić Polaków na dwa wrogie sobie obozy. Ta radykalizacja nie służy Polsce, przekonywał Halicki. Więcej: TVN24.pl