Jarosław Sellin(PIS), Katarzyna Piekarska(SLD) i Andrzej Halicki(PO) byli gośćmi programu “To był dzień” w Polsat News. Gama poruszanych problemów była szeroka. Od zakazu palenia w miejscach publicznych, do czego należałoby dziś podchodzić z rezerwą, w związku z brakiem przepisów umożliwiających w niektórych przypadkach sensowne wprowadzenie w życie tegoż zakazu, poprzez 100 dni prezydentury Bronisława Komorowskiego, wizytę pani Fotygi i Macierewicza w USA, sytuację w PIS po wyrzuceniu dwóch posłanek – po wybory samorządowe.
Andrzej Halicki ostro skrytykował wizytę pani Fotygi i Macierewicza w USA, mającą na celu dyskredytowanie działań polskiego rządu i polskiej prokuratury w zakresie śledztwa w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem. Prezydenturę Bronisława Komorowskiego Andrzej Halicki ocenił wysoko, zwłaszcza pogłębienie polskiej współpracy z Niemcami i Francją, również na szczeblu parlamentarnym. Co do sytuacji w PIS, jest ona dynamiczna i trudno ją dziś oceniać, gdyż panie posłanki zamierzają się ponoć odwoływać od decyzji partyjnych…stwierdził Halicki.
Smutną puentą programu było stwierdzenie pani Piekarskiej, iż Polacy ponoć niewiele interesują się polityką lokalną, wielu nie zna daty wyborów samorządowych. Niemniej toczy się ostra walka o miejsca na wszystkich szczeblach samorządu, gdzie władza jest realna i dotyka bezpośrednio wszystkich wymiarów życia społecznego. Frekwencja w wyborach jest zatem istotna, by wybrać tych najlepszych, dla których człowiek jest najważniejszy, bo jak stwierdził prowadzący program – o tym mówią wszyscy już od wieków a hasło jest mocno nadużywane. Wybory już 21 listopada. Zapraszamy na wybory.