W Warszawie dziś konwencja Platformy Obywatelskiej. Premier podziękował uczestnikom za mobilizację podczas walki o prezydenturę i prosił zarazem o dalsze intensywne działania na rzecz modernizacji państwa. Wyemitowano podziękowania samego Prezydenta za pomoc w kampanii wyborczej, która przebiegała pod hasłem “zgoda buduje”. Do tego hasła nawiązał Prezydent z nadzieją, że idea zgody ułatwi rozwiązywanie problemów Polaków.
Donald Tusk – Nie ma mnie bez Was, umówiliśmy się na duży projekt dla Polski, jeśli trzeba – zaciśnijcie zęby, zwracajcie uwagę, ale nie zawiedźcie Polaków i ich nadziei, że spokojni, rozsądni ludzie przeprowadzą Polskę przez XXI wiek. Polska jest znakiem nadziei dla Europy i świata. Przyszłość musi być lepsza niż teraźniejszość. Nie wierzcie w mrzonki o radykalnej rewolucji, polityka umiarkowania musi być naszą główną ideą.
Partia PO to Pełna Odpowiedzialność za Polskę, wierzę głęboko w naszą misję, ale musimy chronić samych siebie przed zawrotem głowy, wynikającym z poczucia władzy, a na to najlepszym lekarstwem jest “zabranie się do roboty”. Naszym wielkim projektem jest modernizacja Polski i nie musi nas o tym upominać nasz partyjny kolega – mówił Donald Tusk, nawiązując zapewne do wywiadu Andrzeja Halickiego z poprzedniego dnia, w którym Halicki nawoływał do przyspieszenia działań na rzecz modernizacji Polski.
Róbmy to, do czego się zobowiązaliśmy, ale dokładnie przyglądając się temu co robi PIS, którego nazwę winno się tłumaczyć jako Pesymizm i Strach. Obrońmy Polskę przed pesymizmem i strachem, i pamiętajmy zarazem, że żadna władza nie jest dana raz na zawsze. To wielkie zaufanie jakim obdarzyli nas Polacy możemy zawieść, jeśli sami zapomnimy o ideałach, które nas połączyły.
Na świecie polską wizytówką jest dziś “zielona wyspa”, jaką staliśmy się w czasach kryzysu światowego. Musimy utrzymać tę pozycję. Polska jest największym dziś na świecie placem budowy. PO musi konsekwentnie prowadzić dotychczasową politykę w sposób umiarkowany, ważnym jest uchronienie naszego kraju przed konsekwencjami powiększającego się długu publicznego a zarazem ochrona najsłabszych. Nie będziemy szukać politycznego poparcia w związkach zawodowych ani kościele. Stawiamy na obywateli, którzy pragną umiarkowanej polityki i oczekują, że urzędnicy państwowi będą wykonywać rzetelnie swą pracę a do kościoła chodzą po to, by się pomodlić a nie szukać dyspozycji politycznej.
Rygory dotyczące obywateli muszą przede wszystkim dotyczyć struktur władzy – podkreślał Premier. Wbrew temu, co mówi konkurencja, byliśmy pierwsi w Europie, jeśli chodzi o redukcję wydatków administracji państwowej. Dziś podnosimy VAT, ale zrobimy wszystko, by zabezpieczyć najuboższych i kontynuować proces modernizacji Polski.
Platforma Obywatelska nie jest moja ani Wasza, to jest własność milionów Polaków, którzy postawili na nas i o od nas wymagają, by Polska stała się krajem, który stawia na nowoczesność i chroni przed recydywą ponurej polityki Prawa i Sprawiedliwości. Polityka PIS prowadzi do katastrofy.
Przed nami wielkie zadania, tego nikt za nas nie zrobi, musimy dokończyć walkę o ochronę Polski przed kryzysem. Pamiętajmy też, że jest cienka granica między demokracją a postawą zadufania, wynikającą z przekonania, że wygrane wybory dają mandat na wieczność – ostrzegał Donald Tusk. Polacy chcą, by nasze ambicje polityczne układały się w jeden strumień, idei, marzeń i działań, które są ważniejsze od ambicji politycznych każdego z nas – ostrzegał Premier.
Premier mówił także o wewnętrznych sporach w Platformie, podkreślając, że nie chce hipokryzji a otwartość działań i przekonań jest wartością PO, jeśli służy realizacji interesów obywateli a nie wyłącznie ambicji politycznych poszczególnych przedstawicieli partii. W Platformie nikogo się nie karze za słowa i poglądy, ale też nie ma w niej miejsca na “tandetny antyklerykalizm” – podkreślił jednocześnie Premier Tusk, nawiązując zapewne do obecnych poglądów posła Janusza Palikota. Janusz Palikot musi się wreszcie określić i “nie stać w przeciągu”, bo to nie służy ani jemu ani Platformie Obywatelskiej.
Najważniejszym dla nas dzisiaj zadaniem jest jesienny pakiet projektów ustaw i to jest dla nas śmiertelnie poważne zadanie, dlatego przenoszę swój gabinet do Sejmu, mówił premier Donald Tusk. Donald Tusk oświadczył tym samym, iż zamierza częściej spotykać się z klubem PO, parlamentarzystami i dziennikarzami i bardziej bezpośrednio nadzorować proces legislacyjny.