Upublicznienie stenogramów lotu TU -154 wywołało wiele dyskusji co do możliwości interpretacji uzyskanych danych – zwłaszcza, że nie znamy jeszcze pozostałych parametrów, które umożliwią bardziej wnikliwą analizę przyczyn katastrofy. Rozmowy na ten temat we wszystkich stacjach telewizyjnych wykazują, iż nadal pozostaje bardzo wiele do wyjaśnienia w tej sprawie.
Politycy PIS ciągle twierdzą, że Polska nie skorzystała z możliwości przejęcia śledztwa przez Polskę. Adam Hofman we wczorajszym programie TVP INFO – “Minęła dwudziesta” upierał się, że taka prawna możliwość istniała.
Andrzej Halicki z PO ripostował, że to nie jest takie oczywiste a wręcz utrudniłoby w bardzo poważny sposób prowadzenie śledztwa. Rosjanie wykazali jego zdaniem ogromną determinację, by śledztwo było prowadzone precyzyjnie, brała w nim udział także polska prokuratura.
Andrzej Halicki pokreślił, że stenogramy podano do publicznej wiadomości ze względu na presję społeczną i medialną w tej sprawie, sam Jarosław Kaczyński szczególnie na to nalegał.
Poseł Bartosz Arłukowicz z SLD apelował do PIS o „nieupolitycznianie katastrofy”.
W Rozmowie z Rymanowskim Andrzej Halicki pokreślił, że dotychczas przekazane informacje pozwalają na odrzucenie koncepcji zamachu terrorystycznego, z całą pewnością pozwalają jednocześnie na stwierdzenie, iż nie zachowano wszystkich obowiązujących procedur a piloci mieli pełną świadomość braku odpowiednich warunków do lądowania, co nie oznacza iż to oni są winni tragedii. Paweł Kowal również odrzucał koncepcję winy pilotów.
W rozmowie w Superstacją, w której także uczestniczył Andrzej Halicki (PO) oraz Marek Suski (PIS), Halicki podkreślił ponownie konieczność przestrzegania procedur, Marek Suski zaś podtrzymywał stanowisko PIS o niewystarczającym jego zdaniem, zaangażowaniu polskiego rządu w wyjaśnienie przyczyn katastrofy.
„Kropką nad i” do rozmów jak wyżej wydaje się być wypowiedź, jaka padła dzisiaj w TVN24 z ust emerytowanego pilota kapitana Nowotnika – ” W kabinie pilotów nie powinno być nikogo poza załogą (jak podają media, prawdopodobnie były tam inne osoby) – jestem pewien, że gdyby w kabinie nie było nikogo poza załogą – nie doszłoby do katastrofy; piloci pod wpływem stresu mogli pominąć jakąś ważną czynność”.
Jak podkreślają specjaliści, to nie problemy techniczne spowodowały wypadek, ale czynnik ludzki. To oznacza jednak ogromną dowolność interpretacji zdarzeń. Czy kiedykolwiek uda nam się dotrzeć do prawdy i sporządzić raport, który poda nam wszystkie przyczyny katastrofy?
Z całą pewnością powiniśmy starać się by analiza ta przebiegała w warunkach, które nie pozwolą na upolitycznianie tej katastrofy. Ewentualni winni tej katastrofy powinni ponieść odpowiedzialność odpowiednią do skali zaniedbań i rozmiaru tej tragedii. Jak się wydaje, w sposób pośredni winna jest cała klasa polityczna, także upolitycznione media i wielu z nas, biorących udział w grze politycznej w miejsce przestrzegania standardów bezpieczeństwa ponad wszelkimi podziałami politycznymi.
Na pewno potrzebne jest oddzielenie funcji politycznych od funkcji mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa narodowego. Bronisław Komorowski, zapraszając do Rady Bezpieczeństwa Narodowego przedstawicieli różnych opcji politycznych, zainicjował już ten sposób myślenia.
Czy jesteśmy zdolni, by mówić wprost o sprawach tak trudnych, odrzucając racje polityczne ?
By takie tragedie nie zdarzały się więcej, musimy zmieniać standardy zachowań politycznych i przestrzegać procedur na każdym etapie organizacji zdarzeń w wymiarze społeczno – politycznym – podkreślał Andrzej Halicki.


