Tuż po katastrofie pod Smoleńskiem Konstantin Kosaczow zadzwonił na prywatną komórkę Andrzeja Halickiego (PO). I zapytał: “What can we do together now?” (“Co możemy wspólnie teraz zrobić?”). Więcej: onet.pl
Patrz też: – Andrzej Halicki – “Relacje Polski z Rosją powinny być jak z Niemcami”