W Polsat News dyskutowano o stosunkach polsko – amerykańskich tuż po wyborze prezydenta USA Baracka Obamy na następną kadencję. Panowie Posłowie w gruncie rzeczy zgadzali się co do podstawowej kwestii: Obama powinien bardziej zainteresować się Europą i kwestiami bezpieczeństwa w tym regionie.
Witold Waszczykowski (PIS) – Amerykańska polityka “resetu wobec Rosji” nie jest właściwa. Reset z Rosją wyeliminował tarczę antyrakietową, zatrzymał rozszerzenie NATO na wschód. Tymczasem Rosja jest wciąż rywalem geopolitycznym Zachodu. Ciekawe czym Ameryka “zapłaci za dalszy reset”.
Polski rząd również poświęca za mało uwagi stosunkom polsko-amerykańskim. Amerykanie narzekają na nasze prawo, nie wiadomo, czy nie wycofają się z poszukiwań gazu łupkowego w Polsce.
Powinniśmy wysyłać młodzież do USA, tam są najlepsze uniwersytety, takie otwarcie w stosunkach z Amerykanami przyniosłoby wielkie korzyści, podobnie jak większa współpraca naukowo-techniczna i gospodarcza.
Niestety Obama to pierwszy prezydent, który odszedł od zainteresowania Europą, gdzie nie wszystko jest “ułożone i zabezpieczone”.
Tadeusz Iwiński(SLD) – Trzeba się wyzbyć mitów, gdyż nigdy nie będziemy dla Ameryki ważniejsi od Rosji, chociaż art. 5 traktatu waszyngtońskiego obowiązuje.
Tarcza antyrakietowa nie jest najważniejsza w naszych stosunkach, ważniejsze jest partnerstwo w dziedzinie współpracy naukowej, wymiany studentów, jak to robią kraje azjatyckie a także ściągnięcie większych inwestycji, ale nie możemy liczyć na to, że będziemy Turkmenistanem lub Katarem w kwestii gazu łupkowego.
Dla nas ważne są dziś wizy, przecież z naszej strony nie ma dla Amerykanów zagrożenia, Amerykanie powinni się raczej bać Latynosów, którzy codziennie przekraczają nielegalnie granice państwowe USA. Obama wyciągnie lekcje z tego co było w poprzedniej kadencji, ale społeczeństwo USA coraz bardziej się różnicuje, pogłębiają się obszary biedy, jak na całym świecie. Amerykanie muszą zatem dbać o dialog z Rosją i wydawać mniej na zbrojenia a więcej na rzecz społeczeństwa, w tym na nowe miejsca pracy i obowiązkowe ubezpieczenia zdrowotne. Amerykanów wiele kosztuje także nowa polityka imigracyjna.
Amerykanie siedzą ponadto w kieszeni Chin, stąd bliższa jest im Azja niż Europa. Muszą też liczyć się z Rosją ze względu na jej potencjał nuklearny.
Andrzej Halicki(PO) – Z punktu widzenia gospodarczego – dla Ameryki to Azja jest priorytetem, a nie Europa. “Kieszeń azjatycka jest przepastna”, ale architektura bezpieczeństwa między Ameryką a Europą jest bardzo ważna i wymaga wspólnej strategii, chcemy zatem większej uwagi dla Europy ze strony prezydenta USA.
Społeczeństwo amerykańskie wybrało Obamę niewielką przewagą głosów, choć sporą przewagą głosów elektorów. Prezydent USA musi zatem podejmować bardziej zdecydowane działania.
Obama doskonale wie, ze skraca mu się czas na wypełnienie obietnic w stosunku do Polski, w tym na wizy i offset, te deklaracje padły bardzo konkretnie. Obama ma mało czasu, by je zrealizować, wpływając tym samym na ilość polskich głosów dla demokratów w następnych wyborach. Demokraci mają duże szanse w następnej kadencji, tu wciąż są wielkie nazwiska, jak Joe Biden czy Hilary Clinton. Republikanie mają z tym problem.
W Ameryce toczy się dziś spór o sprawy wewnętrzne. Polityka zagraniczna pojawiała się rzadko w kampanii wyborczej, ale Amerykanie nie mogą zapominać o Europie, w której paradoksalnie ich prezydent ma bardzo dobrą reputację.
Tzw. reset z Rosją to nie tylko kwestia strategii, ale i budżetu, z którego także ta strategia wynika. Musimy wspólnie pracować nad strategią obrony naszych granic a także w sprawach gospodarczych. W kwestii gazu łupkowego współpraca jest bardzo ważna, z niej będziemy czerpać wspólne korzyści. Amerykanie mają własne prawo i własne interesy. Podobnie Polska i Europa.
Czytaj więcej: stosunki dwustronne Polska – USA, stosunkimiedzynarodowe.info