Premier podczas Rady Krajowej przeczytał fragment listu, który – jak mówił – skierowała do niego kobieta głosująca na PO. – Dzień, w którym zażądałeś – to są słowa kierowane do mnie – od legendy polskiej opozycji prof. Stefana Niesiołowskiego przeproszenia znieważającej go i łamiącej prawo PiS-owskiej propagandystki, autorki socrealistycznych produkcyjniaków, może być dniem, w którym twoi wyborcy odwrócą się od ciebie, Donaldzie. Bo twoi wyborcy znoszą już zbyt długo zniewagi, lżenie, prowokacje, oszczerstwa, chamstwo, insynuacje i kłamstwa ludzi, wobec których ty wykazujesz zbyt wiele wyrozumiałości – mówił premier, cytując list (więcej: rp.pl)
Beata Kempa(PIS)
– Donald Tusk usprawiedliwia Stefana Niesiołowskiego, a ja staję po stronie pani Ewy Stankiewicz
Andrzej Halicki (PO)
– agresja w wykonaniu polityków jest absolutnie nieakceptowalna, powinniśmy odpowiadać spokojem na ataki i dawać przykład kultury politycznej
– pani poseł Kempa staje po stronie tych, którzy używają języka nienawiści i agresji
– obydwie strony nie powinny tak prowadzić sporu politycznego, społeczeństwo nie akceptuje takich zachowań