

Poseł Eugeniusz Kłopotek (PSL) bywa rozczulający w swoim zatroskaniu o stan państwa. Słuchając go, daje się jednak zauważyć – jak bardzo forma przeważa w jego rozważaniach nad treścią. Poseł mówił o” zagęszczaniu się atmosfery” wokół Bogdana Klicha jako ostatecznej przyczynie, dla której winien on zostać odwołany ze swego stanowiska – niezależnie od tego, czy minister obrony narodowej ponosi odpowiedzialność za ewentualne zaniedbania, które mogłyby przyczynić się do katastrofy smoleńskiej. Asekurując się, poseł Kłopotek podkreśla jednocześnie, że obarczanie Klicha wyłączną winą byłoby niewłaściwe. Przypomnijmy, iż Poseł Kłopotek jako jedyny przedstawiciel koalicji rządowej wstrzymał się od głosowania nad wotum nieufności dla Bogdana Klicha (wotum zostało odrzucone). Na zdjęciu widzimy Posła Kłopotka pod czarnym parasolem, przejętego swą misją i aurą wokół.
Premier obiecał rozliczenie winnych już wkrótce – gdy pojawi się oficjalny raport polskiego rządu na temat przyczyn i okoliczności katastrofy. Pośpiech opozycji we wcześniejszym wskazaniu winnych jest oczywisty, chodzi przecież o stworzenie takiej aury wokół polskiego rządu, która określi winnych bez przesłanek racjonalnych, tak by rzekoma odpowiedzialność polityczna przykryła wszelkie wątki odpowiedzialności rzeczywistej, w tym karnej – osób pozostałych. Jak podkreśla minister Bogdan Klich – w każdej chwili jest do dyspozycji Premiera i jego oceny swoich działań. I to też jest oczywiste.
Poseł Kłopotek pod czarnym parasolem wygląda trochę jak nietoperz, który niedawno wpadł znienacka do Sejmu, wieszcząc dobrą lub złą nowinę, zależnie od tego, kto chce mu jaką wróżbę przypisać. Sympatyczny skądinąd pan Poseł Kłopotek, ma podobne kłopotki z własną tożsamością. Obarczanie kogokolwiek winą za to, że wokół niego gęstnieje atmosfera nagonki politycznej, przeczy wszelkiej sprawiedliwości. Co tu ma do powiedzenia nietoperz? Tyle co nic, gdyby nie ta rozpiętość skrzydeł. Parasol pana Posła także nieźle go chroni przed deszczem, ale czy przed wypowiadaniem słów nie mających nic wspólnego z chłodną oceną rzeczywistości?
Emocjonalne oceny są domeną opozycji a jej bardzo ważnym okazem jest poseł Joachim Brudziński (PIS), który nieustannie podważa reputację polskiego rządu. O Pośle Kłopotku, który miewa kłopotki z własnym sumieniem, mówił, iż “hamletyzuje” i to była nadzwyczaj spokojna wypowiedź Pana Posła. Tym razem sposób prowadzenia rozmowy przez pana Posła, wydawał się zadowalający, choć oceny rzeczywistości miały nadal ton pomówień w stosunku do polskiego rządu a próby wybielania błędów własnego ugrupowania były rażącym nadużyciem, nie od dziś.
Poseł Andrzej Halicki (PO) podkreślił zasługi ministra Klicha dla rozwoju i modernizacji armii, w tym utworzenie armii zawodowej i Narodowych Sił Zbrojnych. Nie odrzucił jednak możliwości zaniedbań w polskiej armii, które powinny zostać określone w najbliższym raporcie polskiego rządu, prawdopodobnie do końca lutego b.r.
Jak mówił Premier Tusk w Sejmie – Miną lata, nim jakikolwiek rząd zapewni satysfakcjonujący Polaków poziom armii zawodowej, ten Minister dokonał jednak już dziś ogromnych zmian w tym kierunku.
Czy Poseł Kłopotek jest bardziej hamletyzujący, czy może głównodowodzący, jesli tak łatwo mu orzekać o konieczności ukarania winnego – bez dokładnej analizy przyczyn i okoliczności zdarzeń? Miejmy nadzieję, że na te i inne pytania uzyskamy odpowiedź już niedługo. Miejmy też nadzieję, że ocena zdarzeń nie będzie ani “hamletyzująca ani głównodowodząca” , ale oparta na dojściu do prawdy w najbardziej rzetelny do wykonania w danych warunkach sposób.
Czytaj też: tvn24.pl