Halicki – Mgła nie ma charakteru politycznego a samolot nie powinien wystartować

Zbliża się Nowy Rok Wyborczy i emocje już sięgają zenitu. Partia w powijakach – PJN w osobie Migalskiego dziwi się Elektoratowi, który “jako porzucona panna” ( PO zdaniem europosła nie zrealizowała złożonych Wyborcom obietnic) wciąż wdzięczy się do PO”, nie wiedząc oczywiście, że tuż za rogiem stoi jego nowe bożyszcze – “Partia Już Najważniejsza”, jak zapewne chcieliby powiedzieć członkowie PJN. Czy się ziści ?

Jak się wydaje – w walce o pannę Elektorat wszystkie chwyty będą dozwolone. We wczorajszym programie Bogdana Rymanowskiego – Marek Migalski (europoseł rekomendowany niegdyś przez PIS, dziś członek stowarzyszenia “Polska Jest Najważniejsza”) zarzucił partii PO “granie emocjami”, jednocześnie sam grał rolę obrażonej przez PO i TVN24 panny, której rzekomo nie dopuszcza się do głosu w tymże programie. Bogdan Rymanowski obiecał przekazanie informacji o tym ile czasu dał na wypowiedzi poszczególnych uczestników rozmowy.

Poseł Halicki(PO) ripostował – Pan Migalski jak się wydaje przyleciał z kosmosu (Poseł Migalski występował na tle katowickiego Spodka), gdyż właśnie przed chwilą mówiłem o konieczności wyciszania emocji a nie ich podgrzewania, co czyni PIS a teraz także PJN. Polska jest najważniejsza? Czyżby ?

Wydaje się dość perfidnym nawoływanie do ujawnienia treści rozmów Premiera Tuska z rodzinami ofiar katastrofy, znanych z dość burzliwego przebiegu. Nikomu nie będą służyć te stenogramy a jedynie wzbudzać niezdrową sensację, wyciszajmy emocje, bo one nie są osią sporu – przekonywał Halicki. Ujawnienie stenogramu mogłoby naruszać  dobra osobiste osób uczestniczących – potwierdził poseł Ryszard Kalisz(SLD).

Podstawową tematyką dzisiejszego sporu u Rymanowskiego, którego meandry prawne wyjaśniał poseł Kalisz (SLD) – było śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej a przede wszystkim wciąż odgrzewana dyskusja o tym kto i na jakich zasadach prawnych powinien prowadzić śledztwo. Halicki podkreślał wielorakość i różnorodność czynników, mających wpływ na podjęcie takiej a nie innej decyzji o sposobie prowadzenia śledztwa. To one jego zdaniem, winny być podstawowym kluczem w prowadzeniu śledztwa. Konwencja chicagowska została przyjęta w wyniku bieżącej analizy sytuacji, w przeciwieństwie do innych – umożliwia m.in. dokonywanie uwag do raportu drugiej strony.

Liczą się fakty i te są przedmiotem śledztwa po obu stronach, niezależnie od procedur, które zależą w jakiejś mierze od przyjęcia – czy lot do Smoleńska w dniu 10 kwietnia b.r.  miał charakter wojskowy czy cywilny. To jest sprawa wtórna. “Mgła nie ma charakteru politycznego” podkreślał Halicki. Polska nie zamierza rezygnować z dochodzenia do prawdy i to jest najważniejsze. Dotychczas ujawnione przesłanki wskazują na winę po obydwu stronach. Wiele osób wskazuje na winę naszych decydentów, inni wskazują na winę kontrolerów na rosyjskim lotnisku. Jak się wydaje, rosyjscy kontrolerzy nie powinni byli wydać zgody na lądowanie w warunkach jakie miały miejsce  w tym tragicznym dla Polski dniu a polski samolot nie powinien wystartować – przekonywał Poseł PO.

Polska przygotowuje swoje uwagi do raportu MAK. Musimy czekać na następne kroki ze strony polskiej i rosyjskiej, zgodnie z przyjętymi procedurami. Jeśli chcemy poznać prawdę, w dążeniu do niej musimy być cierpliwi i stanowczy i nie wykorzystywać tej tragedii do celów politycznych. Prokuratura jest niezależna od władz i to ona sformułuje lub nie – oskarżenia wobec winnych  tej strasznej katastrofy a sąd wyda wyrok, podkreślał poseł SLD – Ryszard Kalisz.

Czytaj też : tvn24.pl oraz onet.pl