Halicki: Pokażmy społeczeństwu, że wymagamy przede wszystkim od siebie

Andrzej Halicki(PO) i Adam Hofman(PIS) z umiarkowanym temperamentem prowadzili dyskusję, mocniejsze akordy padły dopiero, gdy poruszono temat ograniczenia subwencji partyjnych. Senat zaproponował kompromisowe zdaniem Halickiego rozwiązanie w postaci obcięcia 50 -u procent subwencji w stosunku do stanu dotychczasowego. Jak widać na zdjęciu, poseł Adam Hofman zaciska pięści na znak protestu.

Andrzej Halicki upominał posła -“Należy pokazać społeczeństwu, że zaczynamy oszczędności od siebie”. Zatem skąd weźmiecie pieniądze? – denerwował się poseł Hofman. Przecież chcemy odebrać jedynie część i przeznaczyć pozostałe środki w większej mierze na działalność edukacyjno-publicystyczną i propaństwową a nie na cele marketingu politycznego w najgorszym stylu, ponadto w 2012-2013 nie będzie kampanii wyborczych – ripostował Halicki.

Poruszano jeszcze kilka innych tematów, w tym pomysł PIS-u, by powołać komisję śledczą w sprawie Smoleńska. To nie jest dobry pomysł, mówił Halicki. To byłoby wotum nieufności wobec niezależnej prokuratury i podejmowanych starań rządu w kierunku wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej. Nie uniknie się ponadto wykorzystywania tej tragedii dla celów politycznych, komisja taka nie otrzymałaby też wszystkich niezbędnych materiałów o charakterze tajnym a zatem jej cel – udostępnienie informacji na ten temat społeczeństwu – nie zostałby spełniony. Śledztwo trwa i powinno być zakończone we właściwym czasie. Jeszcze jest za wcześnie, by wydawać negatywne opinie o pracy prokuratury i rządu.

Temat trudnej sytuacji na polskiej kolei pan poseł Hofman podjął bardzo gorliwie, by wykazać, że rząd nie radzi sobie i jego zdaniem nie podejmuje właściwych działań a sytuacja jest rodem z filmów Barei. Andrzej Halicki bronił przedstawicieli rządu, w tym ministra Infrastruktury Cezarego Grabarczyka, mówiąc iż rząd robi wszystko by zmienić tę sytuację. Niestety nie zatrzymamy zimy na granicy Polski, jak zapewne uczyniłby to Jarosław Kaczyński – ironizował Halicki.

Adam Hofman żądał dpowiedzialności politycznej premiera Tuska za katastrofę w Smoleńsku, ministra Grabarczyka za breję na drogach a wcześniej ministra Klicha za katastrofę samolotu Casa. Jak stwierdził, odpowiedzialność polityczna jest ważniejsza od odpowiedzialności odszkodowawczej, jakiej żądają dziś rodziny zmarłych. Andrzej Halicki odwrotnie, podkreślał prawa rodzin do tego, by w formie ugody zadośćuczynić ich krzywdzie. Obecny rząd działał zbyt krótko, by przypisać mu odpowiedzialność polityczną, działalność poprzednich ekip determinowała większość sytuacji, ze skutkami których wciąż się zmagamy – podkreślał Andrzej Halicki.

Zobacz też: tvn24.pl