Kaczyński i Brudziński w sposób skandaliczny atakują rząd i premiera Donalda Tuska

Joachim Brudziński (PIS) w rozmowie z Moniką Olejnik nie pozostawił wątpliwości, że klimat względnego spokoju z okresu kampanii wyborczej był klimatem wyłącznie na użytek kampanii wyborczej. Słowa pana Posła są wstrząsające z punktu widzenia kultury politycznej i nie pozostawiają złudzeń co do oceny PIS jako partii wojującej i gotowej na użycie dział najcięższego kalibru, wbrew wszelkim zasadom przyzwoitości.

Cel PIS – najbliższe wybory samorządowe i parlamentarne.

Czy taktyka oskarżania rządu będzie skuteczna? Czy politycy mają prawo do wypowiadania takich oskarżeń w tak napastliwy i pełen nienawiści sposób, w tym wypadku niebezpieczny również z punktu widzenia polskiej racji stanu? Jak się odnieść do tak niewiarygodnych oskarżeń? Jakie są granice politycznej retoryki? Jeśli w ten sposób wypowiedziałby się zwykły obywatel, czy nie poniósł by konsekwencji prawnych? Co wolno a czego nie wolno robić politykom w imię uzyskania korzyści wyborczych?

Jednym z zarzutów PIS w sprawie katastrofy smoleńskiej jest rzekome wstrzymywanie przez premiera Tuska zakupu nowych, rządowych samolotów. Radosław Sikorski – Minister Spraw Zagranicznych mówi w tej sprawie: rząd rozpisał przetarg, ale były Minister rządu Jarosława Kaczyńskiego – śp. Aleksander Szczygło unieważnił go. W odpowiedzi na zarzuty, iż premier Tusk wyprzedził delegację  Jarosława Kaczyńskiego do Smoleńska, Radosław Sikorski mówi: prezes Kaczyński miał ofertę dołączenia do delegacji premiera, ale nie skorzystał z niej.

Odwoływanie się do emocji zamiast do faktów, źle świadczy nie tylko o kulturze politycznej, ale  i zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Czyż rolą polityka nie jest ustanawianie standardów w życiu politycznym a chciałoby się powiedzieć – także  w życiu osobistym? Ci panowie reprezentują przecież nas jako naród.

Miejmy nadzieję, że tak jak pan Poseł Brudziński życzy Premierowi Tuskowi, by zniknął, taki dzień nastąpi dla tych, którzy nie szanują uczuć tych, którzy ponieśli największe straty i nadal boleśnie odczuwają rozgrywanie ich osobistego dramatu w celach politycznych.

Nie szanuje się także uczuć większości z nas jako społeczeństwa.

PIS twierdzi, iż politycy PO traktowali byłego Prezydenta Polski “w sposób żenujący”. Czyżby zapomnieli jak prezydent Lech Kaczyński potraktował nowo wybranego Premiera Donalda Tuska, jak ogromnie żenująca dla wszystkich Polaków była ceremonia desygnacji Premiera w roku 2007 ? Ośmieszanie Premiera było jedną z ulubionych zabaw PIS.

Wielu komentatorów twierdzi, iż po obydwu stronach “barykady” jest ten sam język. Tymczasem to Premier Donald Tusk wykazał zadziwiającą cierpliwość i pokazał ogromną klasę polityczną, wypowiadając się w sposób wyważony i nie raniący niczyich uczuć, znosząc nieustanne prowokacje PIS, które znamy wszyscy, ale o których chyba zapomnieliśmy, niesieni ogromną falą współczucia, wywołaną przez tragedię smoleńską.

To właśnie ułatwia politykom PIS manipulowanie  społeczeństwem.  Społeczeństwo zaś –  jak czerwony kapturek wciąż zadaje naiwne pytania wilkowi przebranemu za chorą babcię w nobliwych okularach. Czy czerwony kapturek wyciągnie czerwoną kartkę?

I jeszcze jedno stwierdzenie, które przytaczamy na końcu ze względu na jego kaliber. PIS z Prezesem Kaczyńskim na czele twierdzi, iż “rząd prowadzi i prowadził zbrodniczą politykę” wobec społeczeństwa. Takich sformułowań nic nie jest w stanie usprawiedliwić. I nikt z nas nie powinien o tym zapomnieć jakimi argumentami posługuje się PIS, by zwyciężyć w wyborach. Zastanówmy się wszyscy dokąd zmierza Polska.

Więcej o wypowiedzi J.Brudzińskiego w “Kropce nad i” i Jarosława Kaczyńskiego dla “Gazety Polskiej” czytaj: onet.pl,  newsweek.pltvn24.plwp.pl, gazeta.pl