O euro i innych walutach – nostalgicznie

Czytaj: Rachman: Euro – jaka piękna katastrofa -FT/forsal.pl, 31.03.2010

To ciekawy, ale i „nostalgiczno-poetycki” artykuł. Jeden z tych, które wobec kryzysu kwestionują ideę wspólnej waluty. Poetyckie porównania partnerów unii monetarnej do niezbyt dobranego małżeństwa są o tyleż trafne, iż w każdym małżeństwie są kryzysy, które zresztą – na ogół warto przezwyciężać. O ile jednak małżeństwo jest w europejskiej kulturze związkiem dwóch osób, o tyle w unii monetarnej uczestniczy znacznie więcej państw.

Materia porozumienia jest niezwykle skomplikowana. To od nich samych zależy, czy będę się dogadywać w większym czy mniejszym kręgu i w jaki sposób. Wszystkim jednak powinno zależeć, by wyeliminować zagrożenia wynikające z braku takiego porozumienia – tak w małżeństwie jak i w związku państw.