Mówi się, że Giscard d’Estaing był liberalnym prawicowcem, ale wyróżniało go zacięcie socjalne. Niby konserwatysta, ale zaprosił do rządu kobiety.
Niewielu dziś o nim jeszcze zapewne pamięta. Ważnym wkładem VGE do polityki było jego przekonanie o korzyściach z zespalania i jednoczenia kontynentu. Gdyby nie tacy jak on i jemu podobni, to sytą Europę oglądalibyśmy zza grubej szyby. A jak Valéry Giscard d’Estaing radził sobie z ekonomią?
Więcej: obserwatorfinansowy.pl