Traktat Lizboński daje Unii osobowość prawną, dzięki której stanie się ona równoprawnym uczestnikiem stosunków międzynarodowych. Traktat umożliwi UE zawieranie umów międzynarodowych i przystępowanie do organizacji międzynarodowych.
Traktat z Lizbony utrzymuje rotację prezydencji w Radzie UE, jednak w związku ze zmianą sposobu powoływania przewodniczącego Rady Europejskiej, urzędu tego nie będzie już sprawował przedstawiciel kraju aktualnie sprawującego prezydencję. Traktat likwiduje półroczne przewodzenie w Radzie Europejskiej kolejno przez szefów państw i rządów krajów UE i ustanawia stanowisko Przewodniczącego Rady Europejskiej, wybieranego na 2,5 letnią kadencję.
Traktat zmienia zasady głosowania w Radzie Europejskiej – Rada większość swoich decyzji będzie podejmować tzw.większością kwalifikowaną (z wyjątkiem sytuacji, gdy w traktacie przewidziano głosowanie jednogłośne).
Traktat wzmacnia rolę parlamentów krajowych – będą one mogły brać szerszy udział w tworzeniu prawa.
Na mocy Traktatu z Lizbony powołany ma zostać Wysoki Przedstawiciel ds. Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa – będący jednocześnie wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej, odpowiedzialnym za stosunki zewnętrzne i „koordynację innych działań zewnętrznych Unii”, będzie on prowadził unijną polityką zagraniczną i reprezentował UE na zewnątrz.
Traktat wprowadza zasadę solidarności energetycznej (o tę solidarność dopominały się zwłaszcza Polska i Litwa i to był wielki sukces rządu Tuska w tej dziedzinie).
Traktat daje prawo obywatelom Unii do tzw. inicjatywy ustawodawczej, czyli możliwość zwrócenia się do Komisji Europejskiej z projektem aktu prawnego. Musi ją podpisać co najmniej 1 mln obywateli UE .
Traktat likwiduje prawo weta w około 40 przypadkach. Traktat określa też procedurę wyjścia kraju z Unii.
Czytaj też : Przewodnik po Traktacie z Lizbony