“Trzeba kochać Polskę w sobie a nie siebie w Polsce” – te słowa wypowiedziane przez jednego z uczestników komitetu poparcia dla Bronisława Komorowskiego wydają się być najlepszym credo dla przyszłego prezydenta Polski.
Andrzej Wajda sformułował to bardziej radykalnie – “to jest wojna domowa, wojna o wszystko – każdy dzień jest ważny w tej wojnie”. Na poparcie swych słów, Wajda przypomniał, że w czasie mszy w Katedrze Przemyskiej prałat Zbigniew Suchy podczas homilii powiedział, że “katastrofa samolotu mogła wydarzyć się w środę, kiedy do Katynia leciał premier Donald Tusk”. Ja też leciałem tym samolotem – powiedział Wajda.
Znany reżyser m.in. słynnego filmu “Katyń” powiedział także, iż lekarz którego niedawno wezwał z wizytą domową, odmówił mu pomocy, odsyłając go gdzie indziej. Zdaniem Andrzeja Wajdy, tego typu wypowiedzi i zachowania świadczą o powadze sytuacji w jakiej znajduje się dziś Polska.
Bronisław Komorowski odpowiedział w sposób jak zawsze wyważony i spokojny, iż będzie dążył do pojednania polsko-polskiego a najważniejszą sprawa będzie szukanie rozwiązań konkretnych spraw w duchu współpracy wszystkich środowisk politycznych.
Potrafisz odróżnić odwagę czasu walki z odwagą czasu budowania. W życiu publicznym chyba z nikim się nie pokłóciłeś. Wszyscy Cię słuchają, choć nikt się Ciebie nie boi. Takiego chcemy prezydenta, który może być patronem dobrych zmian, współtwórcą porozumienia wszystkich Polaków – powiedział premier Donald Tusk.
On broni normalności, a my bronimy jego – Bronka Komorowskiego – normalnego! – wierszem mówił poeta i satyryk Marek Majewski.
Będziemy blisko, nie tylko w święta ale i w dni powszednie – zapewniła znana i lubiana aktorka Anna Nehrebecka.
Czytaj też: onet.pl