
W Polsce toczy się dyskusja dotycząca przekroczenia przez dług publiczny progu 55 proc. PKB, co oznaczałoby ograniczenie wydatków w budżecie kolejnym. Jak Pan ocenia wzrost zadłużenia do takiego poziomu?
Marek Cliffe: Nie ma jednej liczby magicznej. Można ją zapisać w ustawie, ale nie ma takiego z góry określonego punktu, który byłby odpowiedni. W Japonii dług zdecydowanie przekracza 100 proc. PKB. Więcej: parkiet.com a>