Jednym z motorów europejskiej gospodarki będzie spadek cen ropy naftowej na świecie.
– W 2014 roku średnioroczna cena za baryłkę wynosiła 100 dolarów, obecnie jest to 50 – 60 dolarów. A to sprawia, że tanieją paliwa i energia. W konsekwencji rosną dochody rozporządzalne gospodarstw domowych, a co za tym idzie wydatki konsumpcyjne – tłumaczył na antenie Polskiego Radia 24, Michał Kowalczuk, analityk zespołu analiz ekonomicznych EY.
Więcej: polskieradio.pl