Moskwa nie wierzyła w możliwość podpisania umowy stowarzyszeniowej jesienią, ze względu na to, że Julia Tymoszenko przebywa w więzieniu. W czerwcu rosyjskie władze dowiedziały się jednak, że Berlin nie uznaje już tego faktu za przeszkodę. W związku z tym opracowano nową strategię.
Więcej: forsal.pl