Gdy, o ile w ogóle, dojdzie do ratyfikacji traktatu lizbońskiego, Unia Europejska będzie w końcu miała narzędzia do realizacji swoich politycznych i gospodarczych celów. Chcąc jednak konkurować z potęgami Wschodu, musi zewrzeć szyki i połączyć siły, pisze redaktor naczelny Foreign Policy Moisés Naím.
Więcej: EL PAIS/Presseurop.eu