Bardzo liczyłem, że sprawa zostanie załatwiona do końca polskiej prezydencji w UE. Odłożenie teoretycznie nie powinno jej zaszkodzić, ale to nasza prezydencja aktywnie działała, by sprawę jak najszybciej załatwić. A czy będzie to robić Dania? Trudno powiedzieć – mówił „Rz” eurodeputowany Paweł Kowal (PJN). Bardziej optymistycznie nastawiony jest europoseł Paweł Zalewski (PO). – Spodziewam się, że parafowanie nastąpi w ciągu kilku miesięcy – podkreśla w rozmowie z „Rz”. Ale równocześnie wskazuje, że na ostateczne podpisanie umowy, a więc na cały proces ratyfikacyjny, będzie miał wpływ los Julii Tymoszenko i innych uwięzionych polityków. Więcej: rp.pl