Paweł Poncyliusz(PIS), Ryszard Kalisz(SLD), Andrzej Halicki(PO) oraz Eugeniusz Kłopotek(PSL) – w niedzielny poranek powstrzymywali się wzajemnie od nadmiernej agresji a rozmowę zakończyli toastem za prowadzącego program – z okazji jego urodzin.
Paweł Poncyliusz, ostatnio rzadko widziany w TV, pojawił się dziś i wyglądał jak odrodzony Feniks z popiołów. Z zapałem bronił swego szefa i jego poglądów o Polsce jako kondominium rosyjsko-niemieckim. Z jeszcze większym zapałem bronił polityki swego pryncypała, w której symbole religijne są wykorzystywane z bezczelnym cynizmem w imię zdobycia władzy.
Andrzejowi Halickiemu, Paweł Poncyliusz zarzucił manipulowanie opinią publiczną, gdy ten krytykował wykorzystywanie Kościoła w polityce i jasno definiował politykę Jarosława Kaczyńskiego jako antypaństwową. Paweł Poncyliusz stwierdził, że Donald Tusk także posługiwał się w wyborach argumentami negującymi działania legalnej władzy. Andrzej Halicki ripostował stanowczo, iż obecny Premier nigdy nie głosił poglądów antypaństwowych, co czyni Jarosław Kaczyński.
Ostatnim hitem Jarosława Kaczyńskiego jest wołanie do swoich wyborców -“Musimy dotrzeć do każdej parafii. Wtedy będzie sukces” – powiedział prezes PiS na konwencji partyjnej w sobotę. Można było odnieść wrażenie, że Paweł Poncyliusz ze swoim nowym apostolskim wyglądem świetnie czuje się w nowej roli “głosiciela nowinek PIS” i jest gotów iść na stos za poglądy swego szefa partyjnego. Jak stwierdził – “słowo jest orężem w polityce”, a więc wszystkie chwyty dozwolone w imię władzy (?). Czekamy na następne, poruszające akty odwagi, męstwa i wiary zwłaszcza w wykonaniu “marnotrawnych posłów PIS“. Pani minister Anna Fotyga, wciąż jeszcze pierwsza zaufana pana Prezesa, zapewne już pisze scenariusz dla każdej z wybitnych postaci partii PIS.
Kłopoty Ryszarda Kalisza w swojej partii, jak zawsze z dowcipem i urokiem osobistym zrelacjonował sam zainteresowany – jako “bardzo ważne z pktu widzenia wpływu na sondaże partyjne”. Nagły skok w dół partii SLD z 18-u do 9- u procent przypisał wyrzuceniu go z zarządu partii.
Ryszard Kalisz przypomniał o urodzinach prowadzącego program Bogdana Rymanowskiego. Wzniesiono toast szklankami z wodą. To było miłe zakończenie tej dość przygnębiającej dla widza rozmowy. Poseł PIS Paweł Poncyliusz, dotychczas sympatyczny i dość umiarkowany w swoich opiniach, ale odsunięty przez swojego szefa po ostatniej kampanii prezydenckiej na margines partii, dziś świetnie deklamuje poglądy i wspiera działania swego Prezesa, określane przez wielu publicystów i prawników jako antysystemowe, wykraczające poza działania przyjęte w państwie demokratycznym.
Kto i za kogo będzie pić toast w listopadzie, to okaże się już wkrótce.