Dla krajów mających problemy budżetowe strefa euro jest bezpieczną przystanią. Rząd grecki w 2001 roku sfałszował statystyki, pokazując niższy dług, niż wynosił on w rzeczywistości. A mimo to rynki nagradzały Grecję – i kilka innych krajów mających wysoki dług – niskimi stopami procentowymi. Było to tak, jakby kraje mające nieuporządkowane finanse publiczne pożyczały stabilność od innych. Więcej: gazeta.pl