„Kto nie ma miedzi, ten w domu siedzi” – mówi popularne polskie przysłowie

Wbrew reklamom niektórych kart płatniczych nie da się wyruszyć za granicę bez drobnych w kieszeni. W wielu miejscach, nawet uznających karty płatnicze, za nieduże zakupy trzeba zapłacić gotówką, i to najlepiej w lokalnej walucie. W czeskim Harrachovie niemal w każdej knajpce chętnie przyjmą złotówki lub euro, ale przelicznik zastosowany przez kelnerów sprawi, że browar będzie droższy niż na warszawskiej Starówce. Lepiej więc wymienić pieniądze w kantorze i płacić koronami. Więcej: nationalgeographic.pl