Słowacki wyścig po euro rozpoczął się już w 1998 r. wraz z odsunięciem premiera Vladimíra Mečiara. Styl jego rządów, a otarły się o dyktaturę, doprowadził kraj do przygnębiającej zapaści. W ciągu pięciu lat od rozwodu z Czechami słowacka korona względem czeskiej straciła 40 proc. wartości. Dławiona wolność polityczna, łamana konstytucja, szalejąca korupcja i masowa emigracja inteligencji coraz bardziej upodabniały kraj do Serbii Slobodana Miloszevicia. Na dwa lata Słowację wyproszono nawet z poczekalni do NATO i Unii Europejskiej.